LIFESTYLE

Jesienne wyzwanie – pozbywamy się nadmiaru!

Pozbywamy się nadmiaru wyzwanie jesienne

Pewnego razu mama mojej przyjaciółka powiedziała mi, że będę świetną matką. Na moje pytanie skąd ten wniosek, odrzekła: bo jesteś zawsze przygotowana na każdą okoliczność. Wtedy owe przygotowanie dotyczyło mojej torebki, która mieściła cały arsenał potrzebnych poza domem rzeczy. Wiecie, te wszystkie zdrowe przekąski, butelki wody, chusteczki, coś ciepłego do ubrania, książka do poczytania w podróży. Ot taki mini niezbędnik, który jak sądziłam, powinien posiadać każdy.

NATURY NIE OSZUKASZ

Dziś wiem, że moja zapobiegliwość nie dotyczy tylko bagażu podręcznego. Mały zamrażalnik i kuchenne szafki, które pełnią rolę spiżarki, to kwintesencja mojej zapobiegliwości i chomiczej natury. Zapasy mąk, makaronów, kasz, mrożonek oraz herbat i przypraw są tak duże, że często mam problem z przypomnieniem sobie co ja tam właściwie mam.

Dlatego też wpadłam na pomysł stworzenia mini wyzwania jesiennego wyzwania „POZBYWAMY SIĘ NADMIARU!”.

Bardzo zachęcam Was do wzięcia udziału w jesiennym wyzwaniu, jeśli tak jak ja, macie problem ze zbyt dużą ilością produktów spożywczych w domu. Oczywiście, nie mam tu na myśli bezrefleksyjnego wyrzucania jedzenia (chyba, że ewidentnie nie nadaje się do spożycia), lecz stopniowe i konsekwentne wykorzystywanie na bieżąco nadmiarowych produktów do przygotowywania codziennych posiłków.

JAKI JEST CEL JESIENNEGO WYZWANIA?

Mi przede wszystkim zależy by całkowicie opróżnić zamrażalnik, w którym mam po troszku jakiś warzyw, zupy czy kawałków mięsa. Lodówka jest stara, wymaga rozmrażania, a z zapełnioną szufladą zamrażalnika jest to bardzo utrudnione. Na dalszy ogień idzie spiżarka. Moja kuchnia to bardzo małe pomieszczenie, w którym udało się wygospodarować miejsce tylko na dwie szafki i cztery otwarte półki. Każdy centymetr miejsca wypełniają suche produkty, puszki, słoiki i pudełka z herbatami. Prawdziwy bałagan! Ryzyko, że  przy okazji wyciągania czegoś z tyłu, wypadnie to co znajduje się na początku i rozsypie lub potłucze jest bardzo duże. Zbieranie kaszy jaglanej czy zmywanie tłustego oleju, to koszmar. Wierzcie mi, wiem co mówię.

LISTA ZADAŃ DO WYKONANIA W TRAKCIE WYZWANIA

Zatem nie przedłużając, oto moja mini-lista zadań w akcji „POZBYWAMY SIĘ NADMIARU!”

1. nie kupuję nowych kasz, makaronów, mąk, póki nie zużyję tych, które ma w domu

2. pozbywam się nadmiaru herbat (część zaniosę do pracy, a pozostałe będę pić regularnie przez całą zimę)

3. przygotowuję zdrowe przepisy z wykorzystaniem moich zapasów wszystkich fit, healthy and trendy wynalazków spożywczych, które kiedyś kupiłam z zamiarem zrobienia super-fancy dania (tapioka, mąką migdałowa, młody jęczmień)

4. wykorzystuję zapasy mrożonek, szczególnie zupy oraz mięso, bo one nie powinny być mrożone zbyt długo

5. robię przegląd przypraw i wyrzucam stare, a pozostałe wykorzystuję podczas gotowania (przy okazji ograniczając w ten sposób sól w diecie)

6. przeprowadzam przegląd dżemów i sosów w słoikach (niejadalne wyrzucam, jadalnych używam do ciast, placków, gofrów)

7. oliwy i wszelkie płyny j.w.

To już chyba wszystko. Niby nic, a jednak szafki pękają w szwach.

To jak? Dołączacie do jesiennego wyzwania? Podzielcie się swoimi postanowieniami w komentarzu. Im nas więcej, ty lepiej. Zainspirujmy się wzajemnie do działania! Wpadnijcie na Instagram i dajcie znać jak idzie Wam wyzwanie.