GOTUJĘ WYTRAWNIE

Sałatka makaronowa z wędzonym łososiem

W związku z chłodem na zewnątrz, zastanawia mnie, jakie dania królują obecnie na Waszych kuchniach? Przypuszczam, że powoli zaczynacie rozmyślać o cynamonowych pierniczkach i słodkiej szarlotce posypanej po wierzchu chrupiącą kruszonką. Spokojnie, ja też! Ale póki co, na moim talerzu, wciąż często pojawia się wspomnienie lata w postaci kolorowych sałatek. Ostatnio na moim instagramowym story wrzuciłam zdjęcie sałatki makaronowej z pytaniem czy chcecie przepis. Większość z Was kliknęła „tak”, więc jak mogłabym odmówić? Proszę bardzo! Oto przepis.

SAŁATKA MAKARONOWA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM „WSPOMNIENIE LATA”

Przepis na 2 duże porcje.

Składniki:

125 łososia wędzonego na gorąco

20 sztuk pomidorów koktajlowych (żółtych i czerwonych)

1/2 czerwonej papryki

1 mała czerwona cebula

20 sztuk czarnych oliwek

100 gramów makaronu kokardki (suchego)

2 duże garści roszponki

Na sos:

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka soku z cytryny

1 ząbek czosnku (można pominąć)

1 łyżka oregano

sól i pieprz do smaku

Wykonie:

Makaron ugotować al dente i odcedzić. Pomidorki i oliwki przeciąć na połówki, paprykę pociąć w kawałki, a cebulę w piórka. Łososia dzielimy na małe kawałeczki. Składniki na sos wymieszać ze sobą. Pomocne będzie tu małe pudełeczko na sos lub słoiczek po koncentracie. Zamiast mieszać sos w miseczce, ryzykując jego rozchlapanie, wszystkie składniki możecie wrzucić do słoiczka i po zakręceniu, energicznie wstrząsnąć nim parę razy.

Do dużej misy wkładamy kolejno roszponkę, makaron, warzywa i łososia. Wszystko polewamy sosem i delikatnie mieszamy. Sałatka jest gotowa.

Pro tip! Sałatka do lunchboxa.

Ta sałatka idealnie nadaje się do zabrania ze sobą do pracy. Należy jednak pamiętać o kolejności wkładania poszczególnych składników do pudełka. Ja robię to tak. Na dno daję najpierw warzywa, potem warstwę ryby, następnie makaron i na końcu garść rukoli. Sos zabieram ze sobą w słoiczku. W pracy przykładam do otwartego pudelka duży talerz, a następnie je przekręcam. Dzięki temu, to co było na dnie, znajduje się na górze sałatki. Dopiero teraz polewam całość sosem. Jako, że lubię różne smaki, czasem posypuję sałatkę fetą, choc wiem, że ser i ryba wielu osobom się nie komponują. Jeśli lubicie kiedy coś Wam chrupie, możecie posypać sałatkę prażonymi pestkami dyni.


Co sądzicie o tym przepisie? Podoba się Wam? Liczę, że pochwalicie się na instagramie zdjęciami waszych sałatek wykonanych z mojego przepisu. Koniecznie oznaczcie mnie na swoich fotkach @panigorecka, żebym miała szansę odnaleźć Was w czeluściach internetu. I nie zapomnijcie o hasztagach #przepisypnig oraz #panigoreckagotuje

Smacznego!