KULTURA OGLĄDAM

Casting na następcę czyli Asteriks i Obeliks – Tajemnica magicznego wywaru

Obeliks niesie na plecach Panoramiksa a mała dziewczynka stoi w kotle

Jest rok 50. przed naszą erą. Cała Galia została podbita przez Rzymian… Cała? Nie! Jedna, jedyna osada, zamieszkała przez nieugiętych Galów, wciąż stawia opór najeźdźcom i uprzykrza życie legionom rzymskim stacjonującym w obozach Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium…

Tak rozpoczyna się pierwszy tom komiksowej serii o przygodach Asterixa i Obelixa. Ja należę do pokolenia, które poznało tych dzielnych Galów głównie dzięki bajkom i filmom, które nakręcono na podstawie komiksów.

Nowa animacja już w kinach

Do kin weszła właśnie kolejna animacja oparta na oryginalnym pomyśle rysowników René Goscinny’ego i Alberta Uderzo. Tym razem sprytny Asteriks i kochający pieczone dziki Obeliks, pomagają druidowi Panoramiksowi, w znalezieniu następcy, któremu powierzona zostanie tajemnica magicznego napoju, dającego nadludzką moc każdemu kto go skosztuje.

Panoramiks przygląda się kropli magicznego napoju w którym odbijają się twarze Asteriksa i Obeliksa
Kto zasługuje na miano następcy Panoramiksa?

Plama na honorze i trudne poszukiwania

Dlaczego Panoramiks zdecydował się na tak radykalny krok? Otóż, jak już widzimy w zwiastunie, spadł z drzewa, a to dla każdego szanującegosię druida, prawdziwa plama na honorze. Czas więc aby, póki jest jeszcze czas, przekazać największą tajemnicę galijskiego ludu, młodemu i zdolnemu chłopcowi.

Panoramiks wraz z Asteriksemem i Obeliksem oraz pewną małą osóbką podróżującą na gapę, przemierzają całą Galię w poszukiwaniu młodzieńca godnego tajemnej wiedzy. A łatwo nie jest, oj nie!

Obeliks niesie na plecach Panoramiksa a mała dziewczynka stoi w kotle
Mamy pasażera na gapę!

Starzy i nowi wrogowie w natarciu

W między czasie dawny przyjaciel, a teraz wróg Panoramiksa, Sulfiriks, knuje wraz z Cezarem. Obiecuje mu dostarczenie przepisu na magiczny wywar, a w zamian żąda jedynie świętego lasu druidów. Jednocześnie wioska Galów, a raczej damska jej część oraz bard Kakofoniks, stawiają czoła napierającym raz za razem rzymskim legionom.

Dowódca Rzymian daje znak do ataku
Na Galów! Po łomot… znaczy zwycięstwo!

Co bawi

I tu zakończę streszczanie historii, aby nie pozbawić nikogo radości z oglądania. Bo radości tu co nie miara. Zabawne gagi, których źródłem stają się kolejni młodzi druidzi, chcący zaimponować Panoramiksowi, są jednym z najlepszych elementów animacji. Nie brakuje również pechowych piratów czy wiecznie skonfliktowanych ze sobą kowala i sprzedawcy ryb. Dodajmy do tego rzymskich legionistów, prowadzących ze sobą zabawne dialogi na temat tego, jak wielki tym razem dostaną łomot od Galów i mamy mieszankę idealną.

Tłum Galów stoi i czemuś się gniewnie przygląda
Ale, że przepis na wywar komuś innemu przekazać?

Polska wersja językowa

Przystańmy na chwilę przy dubbingu. Naprawę nie ma się do czego przyczepić. Casting na głosy został przeprowadzony idealnie. Wojciech Mecwaldowski w roli Asteriksaa, tubalny głos Wiktora Zborowskiego wydobywający się z ust Obeliksa oraz zaskoczenie sezonu Kuba Wojewódzki dubbingujący Sulfuriksa. Nie można zapomnieć o królu dubbingu Jarosławie Boberku. Każdy z panów wypełnił swoje zadanie na najwyższym poziomie.

Młody i stary druid stoją na szczycie góry
– Jam jest ten jedyny! – Dobra, dobra, rusz się młody. Jemioła sama się nie zerwie.

Dla małych i dużych

Sama historia jest bardzo prościutka. Nie możemy zapominać, że jest to bajka kierowana do dzieci. Ale i dorośli podczas seansu nie będą się nudzić. Twórcom udało się przemycić kilka uniwersalnych prawd oraz odrobinę współczesnych tematów. Gdzieniegdzie powiało feminizmem, ale na szczęście tak zgrabnie przemyconym, że zęby od tego nie bolą. Akcja jest wartka, na ekranie dużo się dzieje, a postaci zmieniają się jak w kalejdoskopie. Gdzieś w drugim akcie czeka nas chwila oddechu, ale tylko na momencik, bo historia pędzi niczym głodny Obeliks za uciekającym dzikiem.

Asteriks i Obeliks stoją w lesie i czemuś się przyglądają
Co ten Panoramiks? Z drzewa spadł?

To warto czy nie?

Podsumowując cały mój wywód, polecam wybrać się do kina. Najlepiej całą rodziną. „Asteriks i Obeliks: Tajemnica magicznego wywaru”, to naprawdę dobrze zrobiona, doskonale zdubbingowana europejska animacja. Pierwszy seans koniecznie w kinie, kolejne w domowym zaciszu. Bo coś czuję, że na jednym seansie się nie skończy.

Kto już oglądał, niech da znać jakie są jego wrażenia po seansie. Kto zaś jeszcze nie widział, niech pędzi do kina. Nie pożałuje.